poniedziałek, 5 czerwca 2017

O tym dlaczego przedsiebiorczość może przypominać złodziejaszka

Prowadzę kilka blogów w sieci. Nie tylko ten. Od czasu do czasu mam do czynienia z Polskimi przedsiębiorcami. Jedni są bardzo mili, uprzejmi i chcą budować, drudzy manipulują, próbują naciągać Cię na kolejne rzeczy, a gdy tylko zwrócisz im uwagę próbują Cię - ZNISZCZYĆ. I to własnie o tym napiszę dzisiejszy artykuł. Jak rozpoznać fałszywego "przyjaciela", a jak rozpoznać mega uczciwego przedsiębiorcę wojownika z honorem?


Typ przedziębiorca bohater sprawiedliwości


Najczęsciej takie osoby nie ozdabiają się w złoto. To chyba bardzo charakterystyczna cecha. Nawet gdy wymagają od pracowników, sami dobrze w domu nie mają zrobione. Często dochodzą do sukcesu (b. dużego) i dopiero wtedy kupują pierwsze domy itd. Nie wcześniej, bo wiedzą, że to nie fer, gdy pracownicy nie dostają odpowiedniej pensji, a oni hulaj dusza.

Porównuję takie osoby do żołnierzy. Z zewnątrz wyglądają  jakby mieli pozabijać, a w środku są po prostu ludzcy... Na nich też trzeba uważać, bo czasami tracą w zatraceniu pracy empatię i mogą byc bardzo agresywni do ludzi. Koniec końców wyrównywają swoje powinności.


Typ przedsiębiorca, sprytny przedsiębiorca


Czyli z jednej strony będzie dla Ciebie bardzo miły. Z drugiej strony za chwile podstawi Ci nogę. O ile pierwszy typ krzywdzi tylko od czasu do czasu, a koniec końców tworzy fajne rzeczy. O tyle ten model przedsiębiorcy to typowi dorobkiewicze. Czyimś kosztem i do przodu. Jachty, samoloty i firmy 100 osobowe (ten pierwszy zbuduje najpierw firmę 5000 osób, żeby koszt tych zabawek rozłożył się przez 5000 prac. nie 100 wykorzystywanych). Typowy bezwzględny narcyzm i totalne zepsucie moralne.


Jakie osoby prowadzą jeszcze firmę? Mniejsi przedsiębiorcy, naukowcy, ale nie o nich ten post, bo najczzęściej są nieszkodliwi.

Nie oceniam, rozumiem


Podatki, presja społeczeństwa, ryzyko. Przedsiębiorcy muszą to jakoś z siebie wyrzucać. Aczkolwiek zauważyłem jedną zasadniczą różnicę pomiędzy tymi dwoma typami. Co myślą o pieniądzach. Czy to jest ich główny motyw? Czy chcą po prostu budować dobre rzeczy, a od czasu do czasu z żołnierza wyjdzie demon? Dla tego pierwszego, żołnierza zabójczy jest narcyzm. To właśnie ta cecha będzie skutkowała w bezwględności i niszczeniu ludzi jak czołg po drodze. Drudzy to efekt mody na "sukces". Nikt ich jeszcze nie nauczył życia, nigdy nie zostali poniżeni do dna. Najczesciej ich głównym problemem jest brak odgórnych zasad.

Tak właśnie do pisze i dochodze do wniosku, że nie ma uczciwej przedsiębiorczości w Polsce. Jesteśmy zbyt zakompleksieni, za szybko gonimy za zachodem. Coś za coś. Jednak cwaniackie zagrywki ze społeczeństwa powinno się plewić. Co mogą zrobić pracownicy? Buntować sie, co przedsiebiorczy, którzy polegają na innych biznesmenach? Manipulować bez skrupułów.To typowa choroba cywilizacyjna. No, ale co zrobić?

Jakie macie pomysły na zmniejszenie typowego cwaniactwa? Może lepsze prawo, albo po prostu cierpliwość i wszystko się zmieni jak dogonimy zachód? Piszcie w komentarzach!

A może problemem jest, że biznes robią go ludzie, którzy powinni go nie robić? Coś ala talent piosenkarza?  Bolą was uszy?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz